Remis na inaugurację
Na inaugurację bielszczanie zremisowali z Odrą Wodzisław Śląski 0:0.
Odra Wodzisław Śl. - BKS Stal 0:0
Żółte kartki: Młynek, Krupa - Lewandowski, Kopeć
Odra: Łobaczewski, Markiewicz, Nakonieczny, Sławik, Gojny, Gwiaździński, Górnicki (61. Sell), Młynek, Szymaszek (80. Krupa), Gać, Malicki (69. Balcer)
BKS: Kozik, Kopeć (85. Habdas), Sornat, Antczak, Zdolski, Rucki(22. Lewandowski), Wójcik, Czaicki (61. Łybyk), Caputa, Luke, Pontus (72. Brychlik)
Czekaliśmy kilka tygodni, ale wreszcie się doczekaliśmy. Bielszczanie zainaugurowali rozgrywki III ligi śląsko-opolskiej spotkaniem w Wodzisławiu Śląskim, do którego przyjechała liczna grupa kibiców bialskiej Stali. Jak zawsze spotkanie BKS Stal z Odrą Wodzisław Śląski było bardzo zacięte. Walki na boisku nie brakowało, czego nie można powiedzieć o klarownych okazjach do zdobycia gola. Gra toczyła się głównie w środku pola i już po kilkunastu minutach widać było, że o zwycięstwie bądź porażce może zadecydować jeden jedyny błąd. W 12. minucie świetną indywidualną akcją popisał się Dariusz Rucki, ale jego strzał z pola karnego obronił Łobaczewski. W 17. minucie znów bramkarz Odry musiał wykazać się umiejętnościami po strzale Uzomy Luke. W 22. minucie z powodu kontuzji boisko opuścił Rucki, a w jego miejsce pojawił się nowy nabytek BKS Stal Karol Lewandowski. Pierwsze minuty debiutu bielski pomocnik nie zaliczy do udanych. Najpierw wchodząc na boisko pomylił koszulki i wbiegł na murawę w trykocie Przemysława Brychlika. Chwilę później zauważono pomyłkę i Lewandowski koszulkę zmienił, ale dostał za to żółtą kartkę. Nie minęło kilka minut, a zagraną wzdłuż boiska piłkę przez Lewandowskiego przejęli gospodarze i wyprowadzili groźną kontrę. Na szczęście Krzysztof Kozik i po tej akcji zachował czyste konto. W pierwszej połowie warto jeszcze odnotować strzał Odry, który świetnie wybronił Kozik.
W drugiej połowie przewaga bielszczan była wyraźna. Świetnie na lewej stronie spisywał się Damian Zdolski, który co kilka minut groźnie dośrodkowywał w pole karne. W 54. minucie jego dośrodkowanie zostało zablokowane, a po rzucie rożnym bielszczanie mieli szansę na bramkę, ale po wielkim zamieszaniu piłkę złapał bramkarz. Chwilę później znów lewą flanką pobiegł Zdolski, ale tym razem jego dośrodkowanie dotarło do Luke. Strzał nowego pomocnika BKS Stal był jednak zbyt lekki, a bramkarz nie miał z nim problemów. W 66. minucie Luke został faulowany tuż przy narożniku pola karnego. Sędzia przyznał bielszczanom rzut wolny, z którego pięknie uderzył sam poszkodowany. Łobaczewski z najwyższym trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką ratując po raz kolejny Odrę przed stratą gola. Bielszczanie szukali swojej szansy do końca spotkania, ale narażali się na kontry. Po jednej z nich w 90. minucie sam przed Kozikiem znalazł się jeden z napastników Odry. Na szczęście bielski bramkarz popisał się świetną interwencją ratując BKS przed stratą gola i dwóch punktów. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie. Z remisu bardziej zadowoleni byli chyba gospodarze, bo BKS był w sobotni wieczór zdecydowanie lepszy.







